Jesienna kuchnia

Staram się gotować z produktów sezonowych. To znaczy co jest na ryneczku, to trafia na nasze talerze. Zresztą to jest podstawą niektórej filozofii żywienia. Tak by jeść te produkty, które są dostępne i rosną w promieniu iluś tam kilometrów. Czyli mandarynki i banany odpadają 😉

Dlatego jesienią moja kuchnia przerzuca się na trochę inne potrawy. Zdecydowanie bardziej treściwe, ale i rozgrzewające. Nasz klimat w Polsce, nas nie rozpieszcza. Z tego też powodu na stół wjeżdżają gorące zupy, mięsiwo, gulasze czy kluski.

Podstawowym menu są zupy krem lub te z rodzaju bardziej treściwych (grochówka, fasolówka czy kapuśniak). Do tego czasem jakieś racuchy z jabłek, czy naleśniki z dżemem. Mięsny gulasz wołowy lub wieprzowy, to kolejne danie, które często gości jesienią na naszym stole. Strogonoff z kluskami kładzionymi czy kaszą plus tarte buraczki, to jest to. Lubię też zapiekać dynię, szczególnie tą odmianę makaronową z różnymi sosami. Do tego dochodzą także knedle ze śliwkami, czy risotto ze świeżymi grzybami i śmietaną. No i oczywiście zupa dyniowa.

jesienna kuchnia
jesienna kuchnia

Jeśli chodzi o desery, to wiadomo dobrobyt w postaci jabłek, skłania mnie do pieczenia strucli, jabłeczników i szarlotek. Tak, tak to trzy trochę różniące się technika cukierniczą ciasta. Do tego dorzucam także tarty z dynią, śliwkami czy orzechami. No i oczywiście cynamonowe bułeczki. Kiedyś piekłam także kasztany, ale mam podobne odczucia jak u Marelli – https://marellawkuchni.blogspot.com/2018/10/z-placu-pigalle-na-stoy.html iż nie mają one zbytnio smaku, a ich przecięcie graniczy z cudem. Moim zdaniem nie warto.

Prosty  przepis na bułki z cynamonem:

Jeśli natomiast chodzi o picie to u mnie w domu króluje gorąca czekolada z piankami oraz kawa z syropem z dynii. A dla dorosłych oczywiście cydr z jabłek lub gruszek 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *